08.10.11 – Ikea

10:50 – Kuchnia… ;] Wciąż w miarę czysta ! Chyba im się głupio zrobiło po wczorajszej delikatnej sugestii, że wypadałoby od czasu do czasu sprzątnąć chociaż po sobie… Ha ! 2:0 :]
13:00 – Ikea, Jysk, Media Markt…zakupy ! :]  Wyczaiłam czjnik za 49 sek ! ;] (5 euro) Nie będę musiała gonić jak meserszmit do tej mojej kuchni po herbatę.
Dominika w sklepie i wybór ręcznika- zdarzenie prawie tak wybitne jak Karola F. w carefourze, czyli bojowe zadanie z cyklu : „który sok (ewentualnie jogurt) wybrać”. Nie mogłam już. Na szczęście lody ikeowe wszystko zrekompensowały :P 
18:00 – Nalot szwedzki na kuchnię. Ciekawe jak kuchnia to przetrwa…
22:00 – Brrrrr ! Dziś było naprawdę zimno, a to dopiero początek października. Zaczynam być przerażona temperaturami, wichurami i innymi zjawiskami pogodowymi tutejszego środowiska…





Zdjęcia z mojego 7ego piętra :) Flogsta !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz